Zarządzaj swoim blogiem

Załóż twój blog teraz! Łatwo i za darmo

CAFE BLOG
For Nyappy Pipoooo^^

Archiwum: maj 2007

31/05/2007 GMT 9

FanGirls: Imaginary World with ...ME?

nyappy @ 03:39

Ok, Nyappy^^ pora na nową nowiusieńką notkę z cyklu życie Miku i jego Nyappy^^:D Dziś chciałbym podzielić się z wami swoją opinią i spostrzeżeniami na temat FanGirls - Ok, zgadzam się,są słooooodkie i kochane, owszem i to takie budujące - ale..No właśnie...To 'ale' chciałbym omówić... Minaowicie ich BEZGRANICZNĄ MILOŚĆ którą są wstanie wpakować ci gdzie isę tylko da bez ograniczeń, dusząc cię żywcem...Spodkałem dziś taką 'Kitty' FanGirl - Moja oczywiście:P Ja rozumiem, że można kogoś uwielbiać, ale żeby zaraz dusić, płakać i cudować:/ hemph. Uczepiła się mnie, poryczała i powiedziala tak: (Kanon zanotował jej słowa w swoim podręcznym notatniczku by móc się potem nabijać z mojego nieszczęścia) 'Miku, Mikuś najukochańszy!!! Nareszcie cię znalazłam, jestesm twoja - całkiem twoja pójdę za tobą na koniec świata"...blablabla.. i tak przez 15 min...:/ Ja jestem z natury cierpliwy i mało czepliwy jeśli o klejące się panienki chodzi:P Ale istnieją pewne granice...Mam dziewczynę - którą zresztą strasznie kocham, mam swoją moralność, zasady...A chodzenie po mieście z dziewczyną u szyi nie jest przejawem WIERNOŚCI... z tym tylko, ze ona się mnie uczepiła i za cholerę nie chciała puścić...Tłumaczyłem, prosiłem, MÓWIŁEM że mam DZIEWCZYNĘ, kochaną... a ona nic i nic...tak jakby to do niej nie docierało. Wymyśliła sobie swój świat, w którym się zamknela i KAPUT...><

Dlatego: FOR ALL-NYAPPY-OR-NO-NYAPPY-FANGIRLS:

NIGDY ALE TO NIGDY NIE ZAMĘCZAJCIE SWOJEGO IDOLA NA ŚMIERĆ - potraktujcie go czasem jak czlowieka, który przecież potrafi zrozumieć więcej słów niż 'Kocham cię' Moze warto SPOKOJNIE rozwinac z nim inny temat i podejść do tego troszkę z dystansem? wiem że to trudne dla Fanek, ale uwieżcie - żadenfacet, nawet WOLNY i BEZ ZOBOWIĄZAŃ nie umówi się z dziewczyną z którą nie da się normalnie pogadać. ne?^^

Ok, to kończę^^ liczę na wasze kometarze^^

29/05/2007 GMT 9

Nyappy World: fall in love...<3

nyappy @ 04:14

...A mówią, że miłości się nie czuje - że poprostu wie się że istnieje i to jest właśnie to uczucie - TO NIEPRAWDA! ja czuję miłość całym swoim cialem... Kocham, Jestem kochany BARDZO MOCNO..czuję ją w powietrzu, widze o poranku spoglądając na wschód słonca, doszukuję się w każdym okruszku codziennego szczęścia... Moja miłość JEST, CZUJĘ JĄ, a ona ROZWIJA SIĘ nadal w PRAWDZIWE UCZUCIE... Tak...zakochałem się - NA AMEN! nie wyobrażam sobie życia bez mojego króliczka - Bou - Never Ever Without My Love! Kocham ją tak strasznie, że nie mogę na sekundę przestać o niej myśleć...cały czas zastanawiam się co robi gdy nie ma jej ze mną, jak jest ubrana, o czym myśli...czy myśli o mnie? Zadaję sobie te pytania, chociaż wiem, że nie dostanę na nie odpowiedzi - bo moja kochana jest dla mnie niedostępna w tygodniu, gdy ma dużo pracy. Mimo to czekam, licze dni i godziny do spodkania z uśmiechem na ustach oczekując jej przyjścia, by móc ją przytulić, pogłaskać po miękkich włosach, powiedzieć 'Kocham Cię' pocałować czy poprostu porozmawiać o pogodzie - Potrzebuję jej by ODDYCHAĆ, BYĆ SZCZĘŚLIWYM, KOCHAĆ... JĄ i tylko JĄ... Moją slodką Bou, ktorej nie oddam nikomu - za nic na świecie - Będę bronił mojego skarbu - naszej miłości i nie pozwolę na to by ktoś ją podeptał. KOCHAM KOCHAM KOCHAM!!! to piękne uczucie^^ Chcę je czuć zawsze...WSZĘDZIE: i tak już pozostanie:* Kocham Cię moja Bou:*!!! NA ZAWSZE, PO WIEKI TYLK OTY, DZIEWCZYNO O NAJPIĘKNIEJSZYM UŚMIECHU POD SŁOŃCEM:*!!!

a tak pozatym: Dzień jak codzień..pogoda słoneczna (no ba;P) tylko mojego serduszka m ibrakuje przy mnie...ale wiem, że jest, tam gdiześ i myśli o mnie oczekując spodkania:*^^

Czas się wziąć do roboty^^ do piatku siedzę w studiu nad nowymi kawałkami - ŻYCZCIE POWODZENIA!!!:D

w Weekend jestem z Bou... Tylko ja i ona... czasem blask świec i miękka pościel, czasem tylko niewinne pocalunki - z nią nawet milczenie jest skarbem...

27/05/2007 GMT 9

AnCafe - The New Generation without Bou...'

nyappy @ 21:06

Jak wiecie skład AnCafe uległ nieco zmianie...Wtajemniczeni i ci którzy odwiedzają naszą stronę oficjalną znają powód tej zmiany.
No cóż - pozostaje mi zapewnić was, że nie zmienimy nazwy ani zbytnio stylu grania, bo naszym życiem jest Oshare i tak też pozostanie - Nie chcemy stracić naszych fanów, zawieść ich a tym bardziej do siebie zrazić na zawsze... Nie chcę by mówiono:'AnCafe zeszło na psy'...Wszyscy bardzo się staramy. Jest nam ciężko bez Bou...Owszem - nawet bardzo ciężko, ale naprawdę,uwierzcie - robimy co możemy - DLA WAS i DLA SIEBIE. Zapewniam was, że decyzji o przyjęciu dwóch nowych członków zespołu nie podjęliśmy POD WPŁYWEM CHWILI czy w AKCIE DESPERACJI. To wszystko trwało rozciągnięte w czasie od marca do poczatku maja. Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić was do obejrzenia komentarza na temat NOWOŚCI w naszej grupie:


Pozatym...

Słońce, Lato zbliża się wielkimi krokami, dziewczęta zakładają krótkie spódniczki - NIE MA SIĘ CO SMUCIĆ^^ Teraz to już TYLKO SUMMER PAAAAAAAAAARTY TIME:*

Bye Nyappy:*

Hello Nyappy!!! ^.^

nyappy @ 08:22

Hello Nyappy^^ skromnie powiem, że to mój blog:D a ja jestem Miku-san from Tokyo-city^^ Moj tata jest Amerykaninem, a mama Japonką. Kiedy byłem mały, tata wyjechał do Ameryki, pracować (przy okazji też mieszkać...) i tam już został. Mama wtedy zmieniła m imoje nazwisko (Terris) na swoje - Japońskie, żeby było mi łatwiej w życiu^^. Tata niestety nie powrócił (znalazł sobie w Ameryce panienkę i ma z nią dziecko: podobno dziewczynę (14 lat)) A ja zostałem z mamą w Tokyo sam. Było nam ciężko. I mnie i jej. Jej, bo straciła pracę (nie mogła się jednocześnie mną opiekowac i pracować) a mnie potem w szkole, kiedy to wszysy wytykali mnie palcami, za względu na moje niskiej wartości ciuchy, malomówność i wygląd... Jakby nie było byliśmy biedni. Byłem zamknięty w sobie, bo przez nasz statut społeczny wydawało mi się, że jestem gorszy od innych i to mnie blokowalo, a co do wyglądu... Wyzywano mnie w szkole od 'popaprańca', 'mieszańca' itd... Jakby nie było to cholernie widać, że ktoś jest 'pół-na-pół'...Było mi ciężko...Bardzo ciężko...Z tego powodu nawet mama przeniosła mnie do innej szkoły, gdzie poznalem prawdziwych przyjaciół: Terukiego i Bou. Bardzo się polubiliśmy...Wspólne zainteresowania i ich cierpliwość do mojej osoby sprawiły, że wktótce staliśmy się nierozłączni. Założyliśmy swój zespół - AnCafe (nazwa pochodzi z tąd iż większość czasu spędzaliśmy ze sobą na internecie (w kafejce) bo mieliśmy do siebie cholernie daleko i nie zawsze mogliśmy się spotykać na żywo.

Minęły lata, a ja z nieśmialego 'cjhłopca' stałem się całkiem odważnym i rozmownym chłopakiem (jeszcze nie mężczyzną:D) i tak zostalo mi do dziśXD
Zmieniłem się dzieki moim przyjaciołom. Czy na lepsze? TAK. Zdecydowanie. I to właśnie o moich 'Nyappy' będzie mój blog - o moim życiu z nimi^^

Cóż więcej mogę powiedzieć...Pewnego dnia (5 stycznia 2004 roku) dostałem na urodziny od Kanona puchatą kuleczkę, którą nazwałem MIRUKU - mój chomiczek dostał takie imię bo zaraz jak tylko wziąłem go na ręce i położyłem na stole żeby mu się przyjżeć chciał m iwleść do kubka z MLEKIEMXD:D

Co oprocz tego..hmm..o reszcie dowiecie się w moim blogu^^

BYE NYAPPY!!!:D

Skontaktuj się z autorką lub autorem | Archiwum | Załóż twój blog teraz! Łatwo i za darmo